Niskie płace i brak nowoczesnego kształcenia urzędników sądowych to realny problem obywateli

Kiedy mówi się o kryzysie w sądownictwie, najczęściej padają hasła o brakach kadrowych sędziów, przewlekłości postępowań czy rosnącej liczbie spraw. Znacznie rzadziej mówi się jednak o grupie zawodowej, bez której żaden sąd nie jest w stanie funkcjonować - urzędnikach sądowych.

To właśnie oni przygotowują akta, obsługują rozprawy, sporządzają dokumentację, wysyłają korespondencję i dbają o administracyjne funkcjonowanie sądów. Bez ich pracy system po prostu się zatrzymuje.

Polska: odpowiedzialność ogromna, wynagrodzenia niskie

Minimalne wynagrodzenie zasadnicze urzędnika sądowego w Polsce od lutego 2025 r. wynosi około 5 500 zł brutto. Mediana wynagrodzeń sekretarzy sądowych to około 6 170 zł brutto miesięcznie. Oznacza to, że znaczna część pracowników sądów zarabia mniej niż przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej.

W praktyce oznacza to:

  • odpływ doświadczonych pracowników do sektora prywatnego,
  • trudności z rekrutacją nowych osób,
  • coraz większe przeciążenie pracą pozostałych urzędników,
  • wysoką rotację kadr,
  • wydłużanie czasu obsługi spraw obywateli.

Sądy nie działają szybciej wyłącznie dlatego, że zmienia się przepisy. Szybkość postępowania zależy również od sprawności administracyjnej - a tę tworzą właśnie urzędnicy.


 

Niemcy: inwestycja w kadry jako element sprawnego wymiaru sprawiedliwości


W Niemczech osoby wykonujące analogiczną pracę - Justizfachangestellte - przechodzą trzyletnie specjalistyczne kształcenie zawodowe organizowane bezpośrednio przy sądach i prokuraturach.

Już na starcie otrzymują stabilne wynagrodzenie oraz jasną ścieżkę rozwoju zawodowego. Po zakończeniu szkolenia początkujący pracownik zarabia około 3 300 euro brutto miesięcznie, czyli około 14 tys. zł brutto. Wraz z doświadczeniem wynagrodzenie rośnie nawet do około 19 tys. zł brutto.

Najważniejsze jest jednak coś więcej niż same kwoty.

System niemiecki zakłada, że:

  • dobrze wyszkolony urzędnik zwiększa efektywność sądu,
  • stabilne zatrudnienie ogranicza rotację,
  • doświadczenie administracyjne skraca czas obiegu dokumentów,
  • profesjonalna obsługa sekretariatów odciąża sędziów,
  • państwo powinno inwestować w zaplecze organizacyjne wymiaru sprawiedliwości.


 

Jak wynagrodzenia wpływają na szybkość postępowań?

To zależność bardzo prosta.
Gdy w sądach:

  • brakuje pracowników,
  • stanowiska są nieobsadzone,
  • nowi pracownicy szybko odchodzą,
  • doświadczeni urzędnicy rezygnują z pracy,

wtedy:

  • akta krążą wolniej,
  • terminy rozpraw są wyznaczane później,
  • wydłuża się wysyłka korespondencji,
  • rośnie liczba błędów formalnych,
  • obywatele dłużej czekają na rozpoznanie swoich spraw.


Przewlekłość postępowań nie wynika wyłącznie z liczby spraw. Bardzo często wynika z przeciążenia administracji sądowej.

Nie da się budować sprawnego państwa na chronicznie niedofinansowanej grupie zawodowej odpowiedzialnej za organizację pracy sądów.


 

Kształcenie zawodowe - kluczowy element, którego brakuje w Polsce

W Polsce urzędnicy sądowi często uczą się zawodu już po zatrudnieniu, pod presją czasu i braków kadrowych. Nie istnieje jednolity, nowoczesny system zawodowego przygotowania do pracy w sądzie porównywalny z rozwiązaniami niemieckimi.

Efekt?

  • dłuższy okres wdrażania nowych pracowników,
  • większe obciążenie doświadczonych kadr,
  • nierówny poziom kompetencji między sądami,
  • mniejsza stabilność zatrudnienia.


Tymczasem profesjonalne szkolenie administracji sądowej powinno być traktowane jako inwestycja w sprawność państwa - dokładnie tak, jak dzieje się to w wielu krajach Europy Zachodniej.


 

Sprawne sądy wymagają inwestycji w ludzi

Debata o wymiarze sprawiedliwości nie może ograniczać się wyłącznie do zmian ustaw i reform politycznych.

Bez:

  • godnych wynagrodzeń,
  • stabilnych warunków pracy,
  • profesjonalnego systemu kształcenia,
  • realnych perspektyw awansu,


nie będzie sprawnych sądów.

A konsekwencje odczuwają wszyscy obywatele - niezależnie od tego, czy chodzi o sprawy rodzinne, gospodarcze, pracownicze czy karne.

Sprawny wymiar sprawiedliwości zaczyna się od ludzi, którzy każdego dnia wykonują jego podstawową, często niewidoczną pracę.

Z elementów strategii OZZ AR PRIM
Przewodniczącza Krajowego Zarządu
Justyna Przybylska

 

 

plakat