- Szczegóły
Dwa lata.
Tyle trwała droga od zauważenia problemu do jego rozwiązania.
Przez dwa lata niewiele osób wierzyło, że praktykę stosowaną od lat w sądach uda się zmienić. Słyszeliśmy, że „tak było zawsze”, że „nikt tego nie zmieni”, że „lepiej tego nie ruszać”. Tymczasem przepisy mówiły coś zupełnie innego.
Wiceprzewodniczący OZZ AR PRIM Dariusz Piskorek nie zgodził się na pozostawienie sprawy bez odpowiedzi. Zauważył problem nieprawidłowego naliczania odpisu na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych dla sędziów w stanie spoczynku i rozpoczął działania, które z czasem przerodziły się w wielomiesięczny proces wyjaśniania przepisów.
To nie była jedna rozmowa ani jedno pismo.
To były dziesiątki analiz, wystąpień oraz konsekwentne zwracanie uwagi pracodawcom i Ministerstwu Sprawiedliwości na problem wymagający jednoznacznego rozstrzygnięcia. Z czasem do procesu zaczęły dołączać kolejne jednostki organizacyjne, a sprawa nabrała charakteru ogólnopolskiego.
Dziś możemy powiedzieć jedno – warto było.
Ministerstwo Sprawiedliwości, po pogłębionej analizie przepisów, najnowszego orzecznictwa Sądu Najwyższego oraz konstytucyjnego statusu sędziego w stanie spoczynku, zmieniło dotychczasowe stanowisko i potwierdziło, że odpis na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych powinien być naliczany na zasadach określonych w art. 5 ust. 2 ustawy o ZFŚS, czyli według odpisu podstawowego.
To rozstrzygnięcie nie jest wyłącznie zmianą interpretacji jednego przepisu.
Ministerstwo przyjęło argumentację opartą na fundamentalnym założeniu, że sędzia w stanie spoczynku nie staje się emerytem w rozumieniu ustawy o ZFŚS. Nadal pozostaje w szczególnym stosunku służbowym z sądem, pobiera uposażenie wynikające z tego stosunku i nie przechodzi do powszechnego systemu emerytalnego. Potwierdziło to również najnowsze orzecznictwo Sądu Najwyższego, na które powołuje się Ministerstwo Sprawiedliwości.
Dlaczego ma to znaczenie dla pracowników sądów?
Ponieważ Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych jest wspólnym funduszem wszystkich pracowników. Każda prawidłowo naliczona złotówka zwiększa środki pozostające do dyspozycji pracodawcy na działalność socjalną.
W praktyce oznacza to większe możliwości finansowania dopłat do wypoczynku, świadczeń świątecznych, zapomóg, pomocy dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej oraz innych świadczeń przewidzianych w regulaminach ZFŚS.
To nie jest więc wyłącznie historia o sędziach w stanie spoczynku.
To historia o tym, jak prawidłowe stosowanie prawa przekłada się na realne korzyści dla wszystkich pracowników sądów.
W wielu jednostkach różnica pomiędzy dotychczasowym a prawidłowym sposobem naliczania odpisu może oznaczać dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych pozostających każdego roku w Zakładowym Funduszu Świadczeń Socjalnych. To środki, które mogą wrócić do pracowników w postaci świadczeń socjalnych, a nie pozostać jedynie błędem wynikającym z wieloletniej praktyki.
W kolejnym materiale przedstawimy przykładowe wyliczenia pokazujące, jak zmiana sposobu naliczania odpisu może wpłynąć na wysokość środków zgromadzonych w funduszu w zależności od liczby sędziów w stanie spoczynku zatrudnionych w danym okręgu lub sądzie.
To nie jest wyłącznie sukces jednej sprawy.
To przykład, że wiedza, konsekwencja i determinacja jednego człowieka mogą doprowadzić do zmian odczuwalnych przez tysiące pracowników.
Dziękujemy, Darku.
Za to, że nie odpuściłeś wtedy, gdy najłatwiej było usłyszeć: „nic się nie da zrobić”.
Za cierpliwość, konsekwencję i wiarę w to, że przepisy należy nie tylko znać, ale przede wszystkim właściwie stosować.
Tak właśnie rozumiemy działalność związkową.
Nie jako tworzenie kolejnych pism, ale jako cierpliwe prowadzenie spraw, które z czasem przekładają się na realną poprawę sytuacji pracowników.
Bo prawa pracownicze nie bronią się same.
Chronią je ludzie, którzy mają odwagę dostrzec problem, zadać właściwe pytanie i wytrwale dążyć do jego rozwiązania.